Porażki nie muszą być fatalne w skutkach

img_868
Wiele razy mówiłam, że nauczyłam się więcej na swoich błędach niż na sukcesach, a zdarzało się, że popełniałam ich wiele. Gafy, małe potknięcia, kłopotliwe sytuacje nie są powodem, by zostać napiętnowanym i nie muszą od razu „lecieć głowy”. Nasze błędy mogą być naszymi najlepszymi nauczycielami.



Lekcje, które dostajemy, często zostają z nami na całe życie. Czy pamiętacie jakiś duży błąd, który popełniliście, a z którego wynieśliście lekcję, cenne doświadczenie? Ja oczywiście pamiętam.



Umiejętność zamieniania porażki w sukces ma wiele korzyści. Jeśli ocenimy, co poszło nie tak, ale również to, co się udało, to będziemy mogli przełożyć tę wiedzę na bardziej skuteczne działania. Oto dlaczego:

  1. Skupiamy na błędach całą naszą uwagę. Porażki mają to do siebie, że nagle widzimy problem w całej rozciągłości. Wskazują to, co wymaga naprawy. Koncentrujemy się w poszukiwaniu rozwiązań. Ostatnio podałam złe daty spotkania dwóm osobą, którzy mieli pojawić się w studio radiowym na umówioną rozmowę. Gdy zdałam sobie sprawę, co się stało, to szybko się skontaktowałam z nimi, przyznałam, że popełniłam gafę, przeprosiłam i zaproponowałam inny termin. Moja lekcja, dla osoby, która nie była przyzwyczajona do pracy z kalendarzem? Zawsze, konsekwentnie sprawdzać kalendarz i całą korespondencję, by mieć pewność, że posiadam i przekazuję aktualne informacje.
  2. Dostrzegamy wyraźniej nasze własne działania i wybory. Czasami nasze instynktowne reakcje na błąd, to szukanie winnych gdzie indziej. Klasyka: „Powinni mi o tym powiedzieć.” Albo, „ To powinni zrobić w dziale X, a nie w moim.” Zamiast tego, powinniśmy zadać sobie pytanie, jaka była moja rola w tym bałaganie. Wzięcie odpowiedzialności za błąd nie jest miłe. Ale taka postawa pokazuje, że wiemy, co możemy zrobić inaczej następnym razem oraz że jesteśmy odważni i pewni siebie.
  3. Zmuszają nas do zbadania, czy podążamy we właściwym kierunku. Gdy jakiś projekt odnosi porażkę, to to może być znak, że być może błędem było w ogóle angażowanie się teraz w dane przedsięwzięcie. Przyjrzenie się własnym błędom pozwoli nam również odpowiedzieć sobie na pytania, co chcemy robić, a czego nie, kim chcemy być, a kim nie, co chcemy osiągnąć, a czego nie.



Jak Wy radzicie sobie z własnymi porażkami? Niektórzy ludzie, gdy doświadczają porażki przyjmują postawę defensywną, wycofują się. Zamiast tego powinniśmy wykorzystywać wszelkie załamania, by się uczyć, rozwijać i być lepszymi liderami. Sposobem osiągnięcie maksimum korzyści z popełnianych błędów i porażek jest odpowiedź na te pytania:

  • Jak wykorzystam to doświadczenie?
  • Czego dowiedziałem się o sobie, innych, o zaistniałej sytuacji?
  • Co zrobię inaczej następnym razem?



Gdy doświadczamy konsekwencji porażki, to dostajemy czytelną wiadomość, które nasze działania przyniosły pozytywny, a które negatywny skutek. Nie ma lepszej lekcji oszczędności, niż ta, gdy dostajemy monit z banku, że nasze wydatki wymknęły się spod kontroli. Kończące się paliwo na autostradzie w mroźny lub upalny dzień na pewno spowoduje, że będziemy już zawsze pamiętali o zatankowaniu samochodu przed podróżą.

Czego Wy potrzebujecie, by zwrócić uwagę na problem zanim stanie się poważnym „bólem głowy?”



Marcia Zidle

Marcia Zidle –  specjalistka w zakresie technik motywacyjnych dla menedżerów i liderów  biznesowych. Ma ponad 25 letnie doświadczenie w konsultingu.



Oryginalny artykuł znajduje się tutaj

Subscribe to our newsletter

Send me your newsletter (you can unsubscribe at any time).

FreshMail.pl
 

FreshMail.pl
 

FreshMail.pl
 

Subscribe to our newsletter

Send me your newsletter (you can unsubscribe at any time).

FreshMail.pl
 

FreshMail.pl